„Wall Street Journal” zamyka swoją bibliotekę
Wiadomość została opublikowana na witrynie internetowej czasopisma „Editor & Publisher”. Nie można tego faktu nie wiązać z kryzysem finansowym. Niemniej jednak z wypowiedzi rzecznika WSJ wynika, że zamknięcie biblioteki jest spowodowane rozwojem cyfrowych źródeł informacji, a między wierszami można wyczytać, że w tej sytuacji zawód bibliotekarza traci na znaczeniu. Oczywiście, trudno oczekiwać, że zaraz zacznie się masowe zamykanie bibliotek, ale przypadek ten pokazuje, że nadchodzą trudne czasy dla środowiska bibliotekarskiego, gdyż ofiarą kryzysu mogą paść właśnie działy dokumentacji w redakcjach gazet i czasopism, biblioteki specjalne w firmach i zakładach pracy. Skoro większość źródeł jest w zasięgu myszy…, przepraszam, ręki:-)
Za: „Editor & Publisher” – http://www.editorandpublisher.com/eandp/news/article_display.jsp?vnu_content_id=1003940607
Dla zwalnianych bibliotekarzy
Znowu muszę nawiązać do kwestii zwolnień wśród bibliotekarzy. Temat ten jest ciągle aktualny. Tym razem chciałbym jednak wspomnieć o ofercie, którą przygotowała dla zwolnionych bibliotekarzy firma Dialog.
Mianowicie, przez rok mogą oni bezpłatnie korzystać z jednej bazy Dialindex. Ponadto otrzymują dziesięcioprocentowy rabat, kiedy przeszukują inne bazy danych. Więcej o programie na stronie: http://www.dialog.com/pressroom/2009/100709_jobs.shtml
Uroki czytania
Tym razem nie na infobrokerski temat. Warto w wolnej chwili popatrzeć na piękne wyciszone zdjęcia André Kertésza, których tematem są osoby pogrążone w lekturze. Część tych zdjęć można zobaczyć na stronie firmy Curatorial Assistance.
Ile zarabia broker informacji?
W „Gazecie Prawnej” (9 lutego 2009 r., nr 27, s. A6) Katarzyna Wiśniewska w tekście o brokerach informacji pisze, że etatowy infobroker zarabia od 2 do 3 tys. zł brutto. Pojedyncze zlecenie może kosztować od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Z moich szacunkowych wyliczeń wynika, że godzina pracy brokera informacji może kosztować ok. 70 zł. Czy to dużo? Na pewno nie dla bogatych firm, ale dla małego biznesu, przy bardziej pracochłonnych projektach, wydanie kwoty kilku tysięcy złotych może być dużym obciążeniem. Ciekaw jestem opinii czytelników.
Co w prawie piszczy?
Można się tego dowiedzieć z witryny WWW Centrum Monitoringu Legislacji działającej pod egidą Konfederacji Pracodawców Polskich. Witryna umożliwia śledzenie procesu legislacyjnego danego aktu prawnego od projektu, poprzez dyskusję i konsultacje aż do momentu jego uchwalenia. Przejrzysta wyszukiwarka umożliwia wyszukiwanie wg rodzaju aktu prawnego, jego inicjatora, etapu procesu legislacyjnego, dziedziny, której dotyczy akt oraz projektodawcy.
Rekord w bazie zawiera tekst projektu, etap procesu legislacyjnego (np. uzgodnienia między resortowe, I czytanie, II czytanie itp), opinie i komentarze dotyczące aktu.
Wprawdzie serwis powstał z myślą głównie o przedsiębiorcach, którzy nieustannie są zaskakiwani ciągłymi zmianami prawami, ale sądzę, że będzie on przydatny dla znacznie szerszej grupy użytkowników. Dowiedziałem się m.in. o zmianach przygotowywanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Projekt pt. „Partnerstwo dla wiedzy” ma na celu unowocześnienie polskich uczelni i wzmocnienie ich znaczenia w skali światowej.
2 uwag